Imperium Google
25.03.2010
Google to obecnie najpopularniejsza wyszukiwarka. Dla wielu ludzi słowo „Google” jest wręcz synonimem internetu. Jednak mimo iż główne zyski przynosi firmie system sprzedaży reklamy AdWords, Google jest właścicielem oraz inwestuje w różne branże. Często znacznie odbiegają one od profilu firmy (badania genetyczne lub sprzedaż prądu). Jeżeli połączymy ten fakt z ilością danych jakie Google gromadzi na nasz temat, to bardzo łatwo możemy dojść do wniosku, że wkrótce wujek Google przejmie kontrolę nad światem! Ale spoko, długo nie porządzą, bo podobno w 2012 będzie koniec świata...
Do napisania tego wpisu zainspirował mnie filmik: Trochę ironiczne jest to, że filmik opublikowany został na YouTube...
Oglądając filmik cały czas miałem skojarzenie z natrętnym reporterem, który chce przerazić widza, aby mieś „sensacyjny” materiał.
Jak dla mnie Google nie robi nic złego. Poszerza swoją ofertę, kupuje serwisy internetowe, które mogą lub nie wpasować się w model biznesowy firmy, oraz inwestuje w te segmenty rynku, które mogą w przyszłości przynieść zysk. W branży internetowej, która ciągle się zmienia, rozwija i zmiany następują bardzo szybko, jest to bardzo rozsądne postępowanie, ponieważ nigdy nie wiadomo, na czym będzie można w przyszłości zarobić. O ile się nie mylę, takie działanie nazywamy dywersyfikacją i metodę tę stosują od bardzo dawna przedsiębiorcy i biznesmeni na całym świecie.
Jeżeli chodzi o problem ochrony danych osobowych i prywatności, to sprawa nie jest już taka prosta. Z jednej strony chcemy, aby nowe technologii działały bezbłędnie, szybko się dostosowywały do naszych potrzeb oraz były wszędzie dostępne. Jednak nie chcemy, oraz boimy się przekazać im informacji o nas samych. Rozwiązaniem będzie wróżka lub komputer potrafiący czytać ludzkie myśli. Skoro te pierwsze nie istnieją, a tych drugich jeszcze nie zbudowano, to aby produkt dopasował się do nas, musimy mu przekazać trochę danych na nasz temat. Koniec końców, nasza prywatność jest w naszych rękach. Sami decydujemy, czy chcemy użyć Google czy nie, i nikt nas do tego nie zmusza.
Osobiście nie widzę niczego złego w postępowaniu Google. Bardzo mnie cieszy, że wyszukiwarka analizuje moje zapytania i strony, które odwiedzam, dzięki czemu oszczędzam sporo czasu i dostaję lepsze odpowiedzi na moje zapytania. A pamiętacie jeszcze jak wyglądało przeszukiwanie internetu przed Google? A gdzie mogliście oglądać godzinami filmiki w internecie za darmo? Co prawda Google, YouTube nie wymyśliło, ale pokażcie mi drugą firmę, która wyda miliony dolarów na utrzymanie serwisu, który nie zarabia na siebie i ma ciągłe problemy z prawami autorskimi? No i nie zapomnijmy o Gmailu, dzięki któremu zapomniałem, że istnieje coś takiego jak spam. A już nie będę nic pisał na temat tego, jak fajne jest Google Chrome, bo dostanę łatkę Google-fanboja.
Prawda jest taka, że Google jest bardzo dobre w tym co robi. Jeżeli by tego nie było, wtedy nikt by nie używał tworzonych przez nią aplikacji, a firma z garażowego biznesu nie przerodziłaby się w wielomiliardową korporację. I właśnie dlatego, że jest teraz wielką korporacją, wielu ludzi traktuje Google jako złego potwora. A teraz najlepsza część: jedyną sensowną konkurencją dla wyszukiwarki Google jest Bing, stworzony przez Microsoft. Jedną z najbardziej nielubianych firm na świecie, której flagowego produktu, czyli Windows, używa większość ludzi na świecie. LOL...
Do napisania tego wpisu zainspirował mnie filmik: Trochę ironiczne jest to, że filmik opublikowany został na YouTube...
Oglądając filmik cały czas miałem skojarzenie z natrętnym reporterem, który chce przerazić widza, aby mieś „sensacyjny” materiał.
Jak dla mnie Google nie robi nic złego. Poszerza swoją ofertę, kupuje serwisy internetowe, które mogą lub nie wpasować się w model biznesowy firmy, oraz inwestuje w te segmenty rynku, które mogą w przyszłości przynieść zysk. W branży internetowej, która ciągle się zmienia, rozwija i zmiany następują bardzo szybko, jest to bardzo rozsądne postępowanie, ponieważ nigdy nie wiadomo, na czym będzie można w przyszłości zarobić. O ile się nie mylę, takie działanie nazywamy dywersyfikacją i metodę tę stosują od bardzo dawna przedsiębiorcy i biznesmeni na całym świecie.
Jeżeli chodzi o problem ochrony danych osobowych i prywatności, to sprawa nie jest już taka prosta. Z jednej strony chcemy, aby nowe technologii działały bezbłędnie, szybko się dostosowywały do naszych potrzeb oraz były wszędzie dostępne. Jednak nie chcemy, oraz boimy się przekazać im informacji o nas samych. Rozwiązaniem będzie wróżka lub komputer potrafiący czytać ludzkie myśli. Skoro te pierwsze nie istnieją, a tych drugich jeszcze nie zbudowano, to aby produkt dopasował się do nas, musimy mu przekazać trochę danych na nasz temat. Koniec końców, nasza prywatność jest w naszych rękach. Sami decydujemy, czy chcemy użyć Google czy nie, i nikt nas do tego nie zmusza.
Osobiście nie widzę niczego złego w postępowaniu Google. Bardzo mnie cieszy, że wyszukiwarka analizuje moje zapytania i strony, które odwiedzam, dzięki czemu oszczędzam sporo czasu i dostaję lepsze odpowiedzi na moje zapytania. A pamiętacie jeszcze jak wyglądało przeszukiwanie internetu przed Google? A gdzie mogliście oglądać godzinami filmiki w internecie za darmo? Co prawda Google, YouTube nie wymyśliło, ale pokażcie mi drugą firmę, która wyda miliony dolarów na utrzymanie serwisu, który nie zarabia na siebie i ma ciągłe problemy z prawami autorskimi? No i nie zapomnijmy o Gmailu, dzięki któremu zapomniałem, że istnieje coś takiego jak spam. A już nie będę nic pisał na temat tego, jak fajne jest Google Chrome, bo dostanę łatkę Google-fanboja.
Prawda jest taka, że Google jest bardzo dobre w tym co robi. Jeżeli by tego nie było, wtedy nikt by nie używał tworzonych przez nią aplikacji, a firma z garażowego biznesu nie przerodziłaby się w wielomiliardową korporację. I właśnie dlatego, że jest teraz wielką korporacją, wielu ludzi traktuje Google jako złego potwora. A teraz najlepsza część: jedyną sensowną konkurencją dla wyszukiwarki Google jest Bing, stworzony przez Microsoft. Jedną z najbardziej nielubianych firm na świecie, której flagowego produktu, czyli Windows, używa większość ludzi na świecie. LOL...
