Wybór na siłę
27.02.2010
W najbliższym czasie użytkownikom Windows zostanie zaprezentowana nowa funkcjonalność, która umożliwi im wybranie dowolnej przeglądarki. Szczerze bardzo mnie ten temat irytuje i uważam taki system za kompletną bzdurę. Bo oto biurokraci z UE stwierdzają, że użytkownik jest zbyt głupi, żeby sam sobie mógł zainstalować alternatywną przeglądarkę.
Całą sprawę rozpoczęła Fundacja Opera, która odpowiedzialna jest za kontynuacje projektu przeglądarki internetowej Opera (2.1% rynku przeglądarek). Fundacja złożyła skargę do Unii Europejskiej dotyczącą dominacji Internet Explolera (49,7%) i wskazała, że ma ona związek z praktykami monopolistycznymi. Tymi praktykami było instalowanie przeglądarki od razu z systemem operacyjnym Windows. No, do cholery jasnej, proszę mi wytłumaczyć, w jaki sposób dołączając własny produkt do własnego oprogramowania - a nie oprogramowania konkurencji, jest praktyką monopolistyczną? To tak, jakby w sytuacji kupowania sobie lodówki z wielkim napisem Coca Cola z odpowiednią zawartością, producent musiałby do środka wrzucić kilka butelek pepsi, żeby nie było praktyk monopolistycznych?
Prawda jest taka, że to , że Internet Exploler jest dominującą przeglądarką, to nie wina Microsoftu, tylko nasza. To my, użytkownicy, jesteśmy najczęściej zbyt leniwi, albo po prostu nas to nie obchodzi, z jakiej przeglądarki korzystamy. Na dodatek dla wielu ludzi korzystanie z IE to przyzwyczajenie, a przyzwyczajenie jak wszyscy dobrze wiemy, bardzo trudno zmienić, Nawet w przypadku, gdy alternatywy są lepsze. To fakt, że Google Chrome(6.3%) jest szybsze, a Mozilla Firefox(32.3%) ma więcej wtyczek, ale korzystając z Internet Explorera (w wersji 7 i wyżej) bez problemu możemy surfować po internecie. I co najważniejsze, nie musimy się tym interesować, bo on po prostu jest. Tak jak na Mac OSX jest Safari(5,4%), na co Opera się nie skarży z nieznanych mi przyczyn... Poza tym dobrze jest wiedzieć, że w razie czego na komputerze z Windowsem w razie czego zawsze jest zainstalowana przeglądarka Microsoftu.
Należy też wspomnieć, że znienawidzony przez wielu Internet Explorer w wersji 6, który do spółki z wcześniejszą wersją IE 5 przyczynił się do trwającej do dzisiaj dominacji Microsoftu na rynku przeglądarek, w momencie wprowadzenia na rynek był bardzo dobrą przeglądarką. Dodatkowo przyczyniła się ona do popularyzacji internetu. Sam Steve Jobs przy okazji premiery pierwszego swego iMaca mówił, że przeglądarka Microsoftu jest bardzo dobra. Więc prawda jest taka, że Microsoft ma dominującą pozycję, bo sobie na to zasłużył. Zupełnie jak w sprawie systemu operacyjnego. Po prostu w tej chwili nie ma lepszego systemu dla masowego konsumenta niż Windows. A co w nagrodę za swoje sukcesy dostaje Microsoft? Na siłę jest zmuszany do promowania produktów konkurencji.
Niestety Microsoft jako wielka korporacja, która nie ma najlepszej opinii na świecie, jest łatwym celem ataku. I ludzie zawsze będą sprzyjali mniejszym, czyli Operze. Prawda jest taka, że na dłuższa metę niewiele to zmieni. Microsoft i tak będzie wspierał Internet Explorera, Apple będzie promować Safari, Google będzie reklamować Chrome na swojej głównej stronie, a Firefox stał się symbolem Open source i posiada statut głównego rywal Explorera, przez co ma naprawdę sporo rzesze wiernych fanów. A gdzie w tym wszystkim Opera?
Co prawda Opera mini jest najpopularniejsza mobilną przeglądarką internetową, ale sądzę że już niedługo. Safari w iPhonie, Chrome w androidzie. Te dwa systemy cieszą się stale rosnącą popularnością. Na ich przykładzie widać, że systemy mobilne stają się coraz bardziej zamkniętymi środowiskami. App Store stworzony przez Apple okazał się ogromnym sukcesem. Ale oprócz sporych zysków ograniczenie mechanizmu instalowania nowych aplikacji tylko poprzez sklep, pozwoliło Apple na kontrolę tego, jakie aplikacje trafią do użytkowników końcowych. I mogę zagwarantować wam, że Apple prędzej weźmie kolejnego gryza ze swojego jabłkowego logo, niż wpuści mobilną wersję Opery na iPhona lub iPada. Ale jakoś tutaj Opera oraz Unia Europejska nie mają zastrzeżeń... przynajmniej jeszcze.
Wszystkie procenty dotyczące przeglądarek dostępne na http://w3counter.com/globalstats.php
Całą sprawę rozpoczęła Fundacja Opera, która odpowiedzialna jest za kontynuacje projektu przeglądarki internetowej Opera (2.1% rynku przeglądarek). Fundacja złożyła skargę do Unii Europejskiej dotyczącą dominacji Internet Explolera (49,7%) i wskazała, że ma ona związek z praktykami monopolistycznymi. Tymi praktykami było instalowanie przeglądarki od razu z systemem operacyjnym Windows. No, do cholery jasnej, proszę mi wytłumaczyć, w jaki sposób dołączając własny produkt do własnego oprogramowania - a nie oprogramowania konkurencji, jest praktyką monopolistyczną? To tak, jakby w sytuacji kupowania sobie lodówki z wielkim napisem Coca Cola z odpowiednią zawartością, producent musiałby do środka wrzucić kilka butelek pepsi, żeby nie było praktyk monopolistycznych?
Prawda jest taka, że to , że Internet Exploler jest dominującą przeglądarką, to nie wina Microsoftu, tylko nasza. To my, użytkownicy, jesteśmy najczęściej zbyt leniwi, albo po prostu nas to nie obchodzi, z jakiej przeglądarki korzystamy. Na dodatek dla wielu ludzi korzystanie z IE to przyzwyczajenie, a przyzwyczajenie jak wszyscy dobrze wiemy, bardzo trudno zmienić, Nawet w przypadku, gdy alternatywy są lepsze. To fakt, że Google Chrome(6.3%) jest szybsze, a Mozilla Firefox(32.3%) ma więcej wtyczek, ale korzystając z Internet Explorera (w wersji 7 i wyżej) bez problemu możemy surfować po internecie. I co najważniejsze, nie musimy się tym interesować, bo on po prostu jest. Tak jak na Mac OSX jest Safari(5,4%), na co Opera się nie skarży z nieznanych mi przyczyn... Poza tym dobrze jest wiedzieć, że w razie czego na komputerze z Windowsem w razie czego zawsze jest zainstalowana przeglądarka Microsoftu.
Należy też wspomnieć, że znienawidzony przez wielu Internet Explorer w wersji 6, który do spółki z wcześniejszą wersją IE 5 przyczynił się do trwającej do dzisiaj dominacji Microsoftu na rynku przeglądarek, w momencie wprowadzenia na rynek był bardzo dobrą przeglądarką. Dodatkowo przyczyniła się ona do popularyzacji internetu. Sam Steve Jobs przy okazji premiery pierwszego swego iMaca mówił, że przeglądarka Microsoftu jest bardzo dobra. Więc prawda jest taka, że Microsoft ma dominującą pozycję, bo sobie na to zasłużył. Zupełnie jak w sprawie systemu operacyjnego. Po prostu w tej chwili nie ma lepszego systemu dla masowego konsumenta niż Windows. A co w nagrodę za swoje sukcesy dostaje Microsoft? Na siłę jest zmuszany do promowania produktów konkurencji.
Niestety Microsoft jako wielka korporacja, która nie ma najlepszej opinii na świecie, jest łatwym celem ataku. I ludzie zawsze będą sprzyjali mniejszym, czyli Operze. Prawda jest taka, że na dłuższa metę niewiele to zmieni. Microsoft i tak będzie wspierał Internet Explorera, Apple będzie promować Safari, Google będzie reklamować Chrome na swojej głównej stronie, a Firefox stał się symbolem Open source i posiada statut głównego rywal Explorera, przez co ma naprawdę sporo rzesze wiernych fanów. A gdzie w tym wszystkim Opera?
Co prawda Opera mini jest najpopularniejsza mobilną przeglądarką internetową, ale sądzę że już niedługo. Safari w iPhonie, Chrome w androidzie. Te dwa systemy cieszą się stale rosnącą popularnością. Na ich przykładzie widać, że systemy mobilne stają się coraz bardziej zamkniętymi środowiskami. App Store stworzony przez Apple okazał się ogromnym sukcesem. Ale oprócz sporych zysków ograniczenie mechanizmu instalowania nowych aplikacji tylko poprzez sklep, pozwoliło Apple na kontrolę tego, jakie aplikacje trafią do użytkowników końcowych. I mogę zagwarantować wam, że Apple prędzej weźmie kolejnego gryza ze swojego jabłkowego logo, niż wpuści mobilną wersję Opery na iPhona lub iPada. Ale jakoś tutaj Opera oraz Unia Europejska nie mają zastrzeżeń... przynajmniej jeszcze.
Wszystkie procenty dotyczące przeglądarek dostępne na http://w3counter.com/globalstats.php
22:29 27.02.2010
Grzegorz
Masz rację. Z IE korzystają ludzie starsi (bo nie znają alternatyw), bądź w komputerach firmowych. Mówię tu oczywiście o 6, bo nowsze wersje ujdą, jeżeli chodzi o tworzenie stron (mówię to jako webmaster).
Dobrym krokiem jest też zablokowanie IE6 w YT i innych produktach Google :) Może wreszcie coś się ruszy. Bo samo okienko wyboru przeglądarki nic nie da, bo w nowych wersjach Windowsów, nie ma już 6.
